sobota, 25 kwietnia 2015

One Shot numer 2

One  Shot o miłości-,,Bo to miłość”

~Diego~
Byłem cichym,zazwyczaj zamkniętym w sobie chłopakiem.Nigdy nie brakowało mi pieniędzy.Miałem to czego zapragnąłbym mieć.Tylko zawsze byłem nie kochany przez żadną dziewczynę.Domyślałem się dlaczego..Ja nie potrafię kochać,szanować i być długo z jedną laską.Tak jestem typem zazdrośnika, podrywacza,jak to mówią inni… Ale postanowiłem się zmienić.Dzisiaj miałem zatrudnić nową sprzątaczkę,ponieważ poprzednia zaszła w ciążę i odeszła.Obudziłem się dość szybko,była godzina 13:03,więc pomyślałem,że lepiej będzie jak się odświerze,bo wczoraj trochę zabalowałem i śmierdzę.Niechętnie wstałem z mojego wygodnego łoża i powolnym krokiem podreptałem do łazienki,by wziąć prysznic.Zabrałem najpotrzebniejsze rzeczy z szafy i pobiegłem.Po relaksującej kąpieli zszedłem na śniadanie (były to tosty z szynką i serem).Około 14:30 usłyszałem dzwonek do drzwi, otworzyłem je,a w nich stała piękna ciemnowłosa włoszka.Miała śliczne białe zęby i oczy.Pomyślałem,że dla niej warto się zmienić.Zaprowadziłem ją do salonu,aby podpisała dokumenty i omówiła ze mną warunki pacy.Po ustaleniu spraw organizacyjnych postanowiłem zabrać dziewczynę na spacer.
-Eem może przejdziemy się po mieście?-zaproponowałem z szyderczym uśmiechem,który tak świetnie działał na piękne dziewczyny
-Nie dziękuję.Ja tu przyszłam pracować,a nie spacerować,czy tam inne rzeczy.-odpowiedziała niechętnie co mnie tylko podniecało(^^)
-No chodź,mówię Ci będzie fajnie.Poznamy się bliżej.-powiedziałem.Widziałem w jej oczach jak na nią działam.
-Dobra,ale tylko kwałek i wracam do roboty.-zgodziła się
-Tak w ogóle mam na imię Diego-przedstawiłem się jak na normalnego człowieka przystało
-Jestem Francessca,ale mów mi Fran-dziewczyna zrobiła to samo
-Masz piękne imię,z resztą cała jesteś piękna-próbowałem ją poderwać
-Przestań,nie prawda-powiedziała i udawała obrażoną
-Ej nie obrażaj się kotku!
-Nie mów do mnie kotku!-krzyknęła
-Mogę mówić jak chcę-wystawiłem jej język
-Nie schlebiaj sobie.-uśmiechnęła się
-I tak jestem najprzystojniejszym chłopakiem na świecie!
-Nie!-odkrzyknęła
-Tak myszko!
-Nie! i nie mów do mnie myszko!
-Kochanie,chcesz się przekonać jak świetnie całuję?-zapytał pół żartem-pół serio
-Fuj! Nie!-widziałem jak żartuje
-Nie jest tak źle.-oznajmiłem
Tak spacerowaliśmy jeszcze może z dwie godzinki i także poszło w swoją stronę.Piękna ta włoszka.Musi być moja pomyślałem
~Francessca~
~Kilka miesięcy później~
Nie wierzę.. Zakochałam się w nim.Pomimo tylu dzielących nas różnic kocham go nad życie.Jesteśmy razem już tydzień,ale nie pozwala mi u siebie pracować, bo twierdzi,że dziewczyny takie niby piękne jak ja nie nadają się na sprzątaczki.Byliśmy szczęśliwi.Aż do pewnego dnia.Na mojej urodzinowej imprezie Dieguś tak się upił,że nie panował nad sobą.
-Nienawidzę Cię szmato!-krzyczał na mnie jak opętany,a ja nic tylko stałam jak wryta i płakałam
-Jak możesz do mnie tak mówić, to ja Fran twoja dziewczyna!-kłóciłam się z nim
-Nie jesteś moją dziewczyną tylko dziwką,którą nikt nie kocha.-po tych słowach totalnie się rozkleiłam
-A ja Cię kochałam!
-Ja Cię nie! Biedna tępa dzido.Idź sobie stąd!-nadal na mnie krzyczał
Ja wybiegłam z jego domu i schowałam się za drzewem.Było już późno.Ze łzami w oczach postanowiłam pójść i spakować swoje walizki z jego domu i wyjechać,ale nie udało mi się,On wpadł do mojego pokoju.Był nachalny,Zgwałcił mnie.Jak mógł mi to zrobić.Pobiegłam do kuchni i wzięłam z lodówki alkohol i jakieś tabletki. Na kartce napisałam swoje ostatnie słowa.”KOCHAŁAM CIĘ,A TY MNIE ZGWAŁCIŁEŚ, UFAŁAM CI,A TY MNIE ZDRADZIŁEŚ.TWOJA FRANCESSCA ;* -,- .Położyłam ją na łóżko i zasnęłam na zawsze.
_______________________________________________________________________
One Shot na zamówienie Patiii ♥ <3 mam nadzieję,że się spodoba ;* życzę miłego czytania ;**

No i jest OS numer 1

One Shot niespodzianka
Leon


Federico


~Leon~
Od jakiegoś roku byłem z Larą.Myślałem,że jest nam ze sobą dobrze,ale ona od pewnego momentu mnie zaczyna okłamywać na każdym kroku.Kochaliśmy się, mogliśmy sobie ufać...Dzisiaj kiedy przyszedłem na tor wyścigowy,bo uwielbiałem motocross podsłuchałem pewną,chyba tajemniczą kłótnię pomiędzy swoją dziewczyną,a moimi przyjaciółmi.Dziwne,bo nigdy jakoś specjalnie nie lubili się. Postanowiłem,że podejdę bliżej i przysłucham się tej rozmowie,a więc i tak zrobiłem
-Federico przecież wiesz,że nie mogę tu zostać!-dziewczyna krzyczała
-Ale Lara nie możesz mu tego zrobić.-najwidoczniej kłótnia toczyła się o mnie pomyślałem
-Feduś,ale nie myśl sobie,że chce go zranić albo coś-powiedziała włoszka
~Chwilę później~
-Hej Leon.-podbiegł do mnie wesoły Andres
-Cześć,co ty tu robisz?-zapytałem prosto z mostu
-Przyszedłem,bo myślałem,że masz trening.-oznajmił
-Tak,oczywiście zaraz muszę iść-chciałem go spławić,by nadal podsłuchiwać swoją dziewczynę
-No dobrze już sobie idę.-oznajmił mój kumpel i wyszedł
Andres od zawsze mnie znał bardzo dobrze.Kumplowaliśmy się od dzieciństwa.Faktycznie był troszkę głupi,ale i tak się bardzo lubiliśmy.Pomyślałem,więc,że podejdę do nich.Ciekawe czy ktokolwiek z tej dwójki mi powie o co kaman.
-Cześć kochanie.-pocałowałem Larę w policzek
-No gołąbeczki to ja was zostawiam-powiedział Federico i poszedł sobie.Świetnie teraz to chyba się nie dowiem o co chodzi.Zapytałem Larę,ale jak zwykle nic.Cisza.Ta niezręczna cisza między nami.
~Następnego dnia,popołudnie~
Jak codziennie poszedłem do swojej ulubionej knajpki ,,REX” na obiad i koktajl.Zaprosiłem również Fede,aby dowiedzieć się o co chodziło wczoraj.Szybko przebudziłem się z dżemki i pobiegłem się odświeżyć.Wykonałem codzienne czynności.Zajęło mi to godzinkę.Nie wierzę,że tak szybko-pomyślałem i zszedłem na dół po rzeczy wcześniej przygotowane do wyjścia.Kiedy dotarłem do knajpki, to Feduś na mnie czekał.Podszedłem i przywitałem się jak normalny człowiek:
-Cześć młody!
-O hej Leon-chłopak zrobił to samo
-Co tam-zapytałem,żeby nie podpaść
-W porządku,a tam?-przyjaciel dokładnie obserwował moje ruchy
-Nie jest dobrze.-przyznałem się
-Mój stary co cie gryzie-przejęty Fede się zmartwił
-Nie układa mi się z Larą.
-Rozmawiałeś z nią?-zapytał
-Właśnie nie, wczoraj tylko się przywitałem, ona uciekła.-odpowiedziałem nerwowo bawiąc się palcami
-Faktycznie kiepska sprawa,wiesz muszę ci coś powiedzieć.-bałem się
-Wal śmiało
-Bo wiesz ona wyjeżdża,gadałem z nią.-powiedział
-Kiedy?Jak to? Dlaczego mi to robi?Kochałem ją.-zadawałem milion pytań na raz.
-Tak szczerze,to już jej nie ma.Wczoraj w nocy poleciała.-oznajmił Federico zostawiając mnie samego na pastwę losu.
Jak mogła mi to zrobić?I nic nie powiedziała.Wyżaliła się jemu,a nie mnie.Dlaczego? Tego dnia upiłem się i nie pamiętam co wtedy robiłem, jak dostałem się do domu.
~Lara~

Nie chciałam go ranić.To dobry chłopak i bardzo go kochałam,ale niestety niedawno dostałam telefon z wytwórni muzycznej,że chcą mnie wypromować.Musiałam jechać.To była jedyna szansa.Mam nadzieję,że będzie szczęśliwy i kochany przez inną dziewczynę jak przeze mnie.
___________________________________________________________________
Oto pierwszy na tym blogu OS.; ) Zamówiłam go Ga Bi <3 To dla ciebie,mam nadzieję,że się spodoba ;**